- rogala ok. 60kcal
- drożdżówka z owocem ok. 320kcal
- kilka zbożowych ciasteczek ok. 300kcal
W sumie : 680kcal
Jutrzejsze menu :
- cokolwiek na śniadanie do 100kcal
- obiad, czyli 3 sajgonki z kapustą + ryż
Wytrwam, jestem pewna. Muszę w siebie wierzyc.
Teraz lecę pocwiczyc gimnastykę godzinną, - ok. 230kcal
"Black swan" - "Czarny łabędź". Obejrzyjcie, przepiękny film. Zmotywuje was do spełniania swych marzeń.
Hej :) To nie jest tak że zjadam ok 500 kcal dziennie mam swoje upadki, ale wiem czego chcę i ostatnio na nowo mi wychodzi i mam nadzieję ze się nie załamię. A film oglądałam masz rację przepiękny. Trzymaj się chudziutko Pozdrawiam*
OdpowiedzUsuńw sumie racja, ale ludzie są nieodłączną częścią życia, więc właściwie na jedno wychodzi :<
OdpowiedzUsuńPij dużo herbaty, tłumi głód.
OdpowiedzUsuńJa sobie stale powtarzam, że przecież nawet jeśli teraz ulegnę napadowi i zacznę jeść, to po pewnym czasie i tak zapragnę chudości i wrócę. I jest sens się łamać i tracić wszystko to, co udało nam się osiągnąć dla nędznych kilku minut przeżuwania pokarmu? Ja uważam, że nie.
Bądź silna :*
Widzę,że walczysz z okropnymi,nadprogramowymi kilogramami-to dokładnie tak jak ja!Poszukuje porad,wskazówek i ludzi którzy ,mnie zrozumieją.
OdpowiedzUsuńZapraszam do świat moich rozmyślań!
skinnyparadise.blog.onet.pl