wtorek, 13 marca 2012

AGAIN

Wracam do początku. Wcześniej byłam z siebie zadowolona, szczęśliwa, pewna siebie, dowartościowana. Teraz czuję, że wszystkie z wymienionych cech znikają, tak po prostu z dnia na dzień. Pozostał tylko głuchy szept w mych myślach przypominający mi dawną mnie. Staram się siebie uszczęśliwiac, chwilami sądzę, że to nie ma sensu, bo nie jestem tego wszystkiego warta. Jutro zaczynam jazdę konną, może troszkę schudnę w tym czasie. Muszę się przyznac, przytyłam, 2kg. Jestem na siebie cholernie zła, ta waga mnie dobija... nie, poprawka, mój wygląd mnie dobija, i te ohydnie tłuste ciało.
418550_378159822202926_324984590853783_1488300_892410876_n_large
Nogi mych snów <3
Tumblr_lv1qr8erzt1r5iisoo1_500_large_large
Jutro poniosę surową karę za jedzenie dzięki, któremu tak przytyłam! Zero jedzenia oprócz śniadania, zupki z paczki. Inni muszą sądzic, że jem, ja muszę tylko improwizowac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz