Śmierc jest ostateczną deską ratunku...
czwartek, 23 lutego 2012
I'm to ass!!!!!!!
Jestem do dupy, do bani, nienawidzę siebie! Mam już dośc życia, chcę zejśc z tego świata. Spotkania z przyjaciółmi mnie męczą, na myśl o szkole rzygam, gdy podchodzę do lustra widzę obleśną zaniedbaną dziewczynę. Czuję, że tylko tu mogę pisac o swych uczuciach i się wyrzyc, w życiu nigdy bym tego nikomu nie powiedziała. Chcę trafic do szpitala!!!!!!! Umrzec, i zakończyc tą rutynę. Do niczego nikomu nie jestem potrzebna, nawet żaden chłopak się za mną nie ugania! Mam to wszystko w dupie. Wyciągam ten cholerny metal z mojej ściany!!!!!!!
Śmierc jest ostateczną deską ratunku...
Śmierc jest ostateczną deską ratunku...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"nawet żaden chłopak się za mną nie ugania"- to akurat nie jest miarą niczego..
OdpowiedzUsuń