piątek, 6 kwietnia 2012

Wróciłam

Powróciłam, bo potrzebuję wyrzucenia wszystkich mych myśli na klawiaturę. Nikomu z przyjaciół w twarz nie potrafiłabym ich przekazac... boże co ja mówię, przecież ja już nie mam przyjaciół. Wszyscy się ode mnie odwrócili, uważają, że zwariowałam na punkcie swojego wyglądu. Tak na prawdę to oni zwariowali, gdyby byli prawdziwymi przyjaciółmi pomogli by mi w dojściu do perfekcji. Chorzy to są oni, nienawidzę ich, moich rodziców również! Cały czas, od rana do wieczora słyszę tylko kłótnię! Myślę sobie, czy w tym domu znajdę chociaż raz chwilę spokoju, dla siebie! Wszystko się zepsuło, jakaś katastrofa.
Zauważyłam, że gdy kontakty z rodziną i przyjaciółmi się psują, to spadam na wadze, czyli są tego plusy i minusy. Hm.. w sumie od ostatniego wpisu na blogu schudłam 5kg, aktualnie ważę 45. Nie chcę mi się jeśc, nic kompletnie. Gdy chociażby wezmę do ust kromkę chleba, od razu odkładam ją na bok.
Teraz idę pojeździc na rowerku, bo chcę schudnąc jeszcze do 40kg. Pamiętam jeszcze gdy pisałam, że na 47kg poprzestanę, teraz się sobie dziwię jak mogłam sądzic, że tylko na tyle byłoby mnie stac hahah. Może po prostu sądziłam, że do 47kg będę chuda...
Jestem grubą tłustą świnią!!! I KONIEC
164833_1817591125475_1411026780_32113122_2597854_n_large

2 komentarze:

  1. przypadkiem natrafiłam , na twuj blog jest świetny ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo 5 kg to duzo , moją wymażoną wagą jest 45 <3

      Usuń