Nie mogę, nie potrafię. Jestem na siebie cholernie zła! Żrę jak świnia, gruba tłusta świnia. Nigdy nie będę szczupła, nigdy. Obiadów nie jem, kolacji też nie, ale słodycze tak: chipsy, sernik, wafelki. Mam już dośc. Cała sytuacja mnie przerasta. Ciągłe kłótnie z matką, problemy z ojcem. Próbowałam dziś wyrzygac. Włożyłam dwa palce, nie udało się. Dlaczego ? Chciałam użyc sody, nie zdążyłam,mama weszła do toalety. Coraz więcej ludzi zauważa moje pozostałości po cięciach. Jak się ich pozbyc do cholery!? Ja już się nie tnę, i nie mam zamiaru do tego wracac. Jednak ten metal dalej leży zapakowany w ścianie mego pokoju. I czeka, czeka, aż w końcu go użyję. Jeżeli teraz się poddam, już więcej nie wstanę.
each day one step down
najgorsze jest , to że trzymałam się przez 12 dni i kurwa musiałam zawalić .. Nie mogę sobie tego wybaczyć .
OdpowiedzUsuńkurwa , trzeba się podnieść . MUSIMY.
Musisz się wziąć a garść. A co do sody, nie radzę. Próbowałam kiedyś i nie dość, że nic się nie stało, to jeszcze cały dzień bolał mnie brzuch. I pamiętaj, że ty kierujesz swoim życiem, a nie jedzenie.
OdpowiedzUsuńja też wczoraj zawaliłam, ale wyrzygałam i pojechałam na siłownię, więc było ok ;) ogólnie chodzi tylko żeby nie pozwolić wpaść w rutyne obżarstwa. moim problemem jest to, że jak już zaczne nie potrafię przestać :/
OdpowiedzUsuńa co do cięcia - moja matka kiedyś zauważyła i mnie opieprzyła. potem przestałam i po pewnym czasie blizny schodzą. nic innego nie poradzisz, niestety
ZMIEŃ NASTAWIENIE! Mówiąc sobie " nigdy nie będę chuda" nie osiągniesz swojego celu! Kochana, musisz dać na luz, nie denerwować się całą tą sprawą. Jeśli zawalisz - nie myśl nad tym, a wtedy będzie lepiej. Wiem to z autopsji. Dodałam na blogu notkę, przeczytaj, może Ci da do myślenia i trochę pomoże. Trzymaj się chudziutko!
OdpowiedzUsuń