sobota, 28 stycznia 2012

I cant, i cant...

Nie mogę, nie potrafię. Jestem na siebie cholernie zła! Żrę jak świnia, gruba tłusta świnia. Nigdy nie będę szczupła, nigdy. Obiadów nie jem, kolacji też nie, ale słodycze tak: chipsy, sernik, wafelki. Mam już dośc. Cała sytuacja mnie przerasta. Ciągłe kłótnie z matką, problemy z ojcem. Próbowałam dziś wyrzygac. Włożyłam dwa palce, nie udało się. Dlaczego ? Chciałam użyc sody, nie zdążyłam,mama weszła do toalety. Coraz więcej ludzi zauważa moje pozostałości po cięciach. Jak się ich pozbyc do cholery!? Ja już się nie tnę, i nie mam zamiaru do tego wracac. Jednak ten metal dalej leży zapakowany w ścianie mego pokoju. I czeka, czeka, aż w końcu go użyję. Jeżeli teraz się poddam, już więcej nie wstanę. 

  each day one step down

Tumblr_lj2cbfivcq1qiymo6o1_500_large

4 komentarze:

  1. najgorsze jest , to że trzymałam się przez 12 dni i kurwa musiałam zawalić .. Nie mogę sobie tego wybaczyć .
    kurwa , trzeba się podnieść . MUSIMY.

    OdpowiedzUsuń
  2. Musisz się wziąć a garść. A co do sody, nie radzę. Próbowałam kiedyś i nie dość, że nic się nie stało, to jeszcze cały dzień bolał mnie brzuch. I pamiętaj, że ty kierujesz swoim życiem, a nie jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też wczoraj zawaliłam, ale wyrzygałam i pojechałam na siłownię, więc było ok ;) ogólnie chodzi tylko żeby nie pozwolić wpaść w rutyne obżarstwa. moim problemem jest to, że jak już zaczne nie potrafię przestać :/
    a co do cięcia - moja matka kiedyś zauważyła i mnie opieprzyła. potem przestałam i po pewnym czasie blizny schodzą. nic innego nie poradzisz, niestety

    OdpowiedzUsuń
  4. ZMIEŃ NASTAWIENIE! Mówiąc sobie " nigdy nie będę chuda" nie osiągniesz swojego celu! Kochana, musisz dać na luz, nie denerwować się całą tą sprawą. Jeśli zawalisz - nie myśl nad tym, a wtedy będzie lepiej. Wiem to z autopsji. Dodałam na blogu notkę, przeczytaj, może Ci da do myślenia i trochę pomoże. Trzymaj się chudziutko!

    OdpowiedzUsuń